|
Wśród parowców wybudowanych w stoczni Neptune w Waterford pod nadzorem Josepha Malcomsona były bliźniacze jednostki "Gypsy" i "Zephyr". Pierwsza z nich została wybudowana w 1859 i mogła przewozić pasażerów. Certyfikat umożliwiał zaokrętowanie 229 osób w okresie zimowym i 330 w ciągu lata. Przez wiele lat "Gypsy" był statkiem wycieczkowym pływającym w okolicach Bristolu w Anglii. Jednak pewnej majowej niedzieli w roku 1878 wydarzyło się nieszczęście. Wypływając z portu uderzył w nabrzeże i wkrótce potem, kiedy nastąpił odpływ, osiadł na mieliźnie. Natychmiast wysłano holownik, jednak nie udało się ściągać statku na głębszą wodę. W ciągu kilku godzin pasażerowie zeszli ze statku i bezpiecznie dotarli do brzegu.
Kiedy nastąpił przypływ "Gypsy" ponownie uniósł się na falach, jednak silny prąd obrócił statek w poprzek drogi wodnej blokując całkowicie dojście do protu. Uszkodzenia były na tyle poważne, że załoga nie zdołała ruszyć jednostki, która zaczęła powoli tonąć.
Przy kolejnym odpływie rufa "Gypsy" odłamała się od reszty statku. Zdecydowano się całkowicie rozładować statek i rozebrać co tylko się dało, tak aby uratować jednostkę. Jednak nie udało się. Przez ponad trzy tygodnie "Gypsy" blokowała wejście do protu, powodując ogromny chaos wśród innych statków. W końcu użyto prochu by wysadzić zawalidrogę w powietrze.
Przez wiele lat w Bristolu z mieszanymi uczuciami wspominano "Gypsy" i wypadek, który miał miejsce 131 lat temu, 12 maja 1878 roku.
wg. Julian Walton (
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
) / WLR FM
|