Home WaterPOLek Sens Wielkiego Postu
Sens Wielkiego Postu Drukuj Email
Poniedziałek, 02. Marzec 2009 00:00
Wielki Post to czas pokuty, zadumy, modlitwy i oczyszczenia. Przygotowanie się na przyjście Pana. W tym okresie każdy chrześcijanin powinien zastanowić się nad „kruchością” własnego życia. Tak, ale jak młody człowiek może przeżywać czas 40–dniowego umartwiania się? I czy w dzisiejszych czasach to w ogóle ma sens? Owszem ma. Aby było łatwiej to zrozumieć, spróbuję to po kolei wyjaśnić.
Post znany i praktykowany jest od wieków w naszej kulturze i jest on nie tylko bardzo ważny pod względem religijnym, ale zdrowotnym i obyczajowym. Już bowiem na początku X wieku Polska była znana z surowych zakazów postnych na całą Europę, jak podaje Teresa Mazur w książce „Ojców naszych obyczajem...” to właśnie „w kraju Mieszka wybiciem zębów zwykli karać tych, których przychwycono na jedzeniu mięsa podczas Wielkiego Postu”. I chociaż w późniejszym okresie kary już nie były tak srogie, wciąż przestrzegano zakazu hucznych zabaw, śpiewów i tańców. Ta tradycja praktykowana jest do dzisiaj.
Natomiast w XIX wieku do skrzyń chowano barwne stroje, a nawet zasłaniano lustra, by panny nazbyt nie uległy nadmiernej dbałości o swoją urodę. Co ciekawe, szlachta i mieszczanie, również na swój sposób przeżywali okres Wielkiego Postu. Na ich stołach pojawiały się przeróżne ryby, a także „danie z bobrzych ogonów, argumentując, że można je utożsamiać z rybami „z powodu łuski i ustawicznego moknięcia”. Poza tym stroje panien z dobrych domów były stonowane, „tyle że sporządzone z tkanin w przeróżnych odcieniach szarości i fioletu.”
Wielki Post również zalecali lekarze, uważali bowiem, że to okres oczyszczenia nie tylko duszy, ale i ciała. Przede wszystkim chodziło o pozbycie się z organizmu toksyn i nadmiernej ilości tłuszczu i węglowodanów, które spożywane były w tłustych potrawach podczas karnawału. Należało wtedy dać „odetchnąć żołądkowi”, by się po prostu nie rozchorować.
My w dzisiejszych czasach do Wielkiego Postu podchodzimy bardziej indywidualnie. Każdy z nas powinien sam obrać sobie „drogę oczyszczenia”. Można, na przykład, nie jeść w tym czasie słodyczy, ograniczyć telewizję, czy granie na komputerze lub nadmierne spotykanie się z przyjaciółmi.
Zatem Wielki Post to wspaniały okres, na to by poukładać sobie wszystko w życiu na swoim miejscu, przemyśleć swoje postępowanie i zastanowić się nad swoim zachowaniem. Pozostawię was zatem z przewodnią myślą Koheleta, że „wszystko ma swój czas (…) jest czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów”.