| Zabawy |
|
|
| Czwartek, 29. Styczeń 2009 00:00 | |||
|
Dzisiejsze zabawy odbywają się w świecie komputerów, PSP, Play Station i innych gier, bez których wiele dzieci nie wyobraża sobie spędzania wolnego czasu. Ruch zredukowany jest do przyciskania guzika lub poruszania joystikiem, a częste przesiadywanie przed monitorem zwykle kończy się wizytą u okulisty. Mimo to „dzieci XXI wieku” niechętnie odchodzą od „wirtualnego świata” na rzecz zabaw na podwórku lub w domu. Jak zatem zachęcić je do ćwiczeń ruchowych i intelektualnych, kiedy myślą tylko jak zaliczyć kolejne poziomy w ulubionej grze? Przede wszystkim postawmy na integrację! Cofnijmy się do czasów, kiedy sami byliśmy dziećmi. Wyszperajmy w pamięci gry i zabawy, które absorbowały nas tak, że mogliśmy spędzać cały dzień na podwórku z rówieśnikami. Któż z nas nie pamięta gry w berka, klasy, ciuciubabkę, podchody, zbijaka, czy popularną gumę. W deszczowe dni można było za to pobawić się głuchy telefon, ciepło-zimno, łapki, kamień, papier i nożyce, czy pomidora. Przypomnieć należy także wyliczanki, które ustalały porządek każdej gry lub wierszyki do zabaw tj. „Baloniku nasz malutki”, „Uciekaj myszko do dziury”, „Stary niedźwiedź”, „Idzie lisek koło drogi”, „Gąski”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Kółko graniaste”, czy „Mało nas dopieczenia chleba”. Nauczmy nasze dzieci tradycyjnych zabaw z czasów naszego dzieciństwa. Baloniku nasz malutki. Dzieci stają w kole, łapią się za ręce i wołają coraz głośniej: "Baloniku nasz malutki, rośnij duży okrąglutki. Balon rośnie, że aż strach, Przebrał miarę no i TRACH!!!" Gąski Po jednej i po drugiej stronie ustawiają się dzieci. Na środku stoi „wilk”, który łapie gąski próbujące przebiec do domu. W zabawie gąski woła „mama”, a dzieci odpowiadają chórem. - Gąski, gąski, na pole! - Boimy się! - Czego? - Wilka złego! - A gdzie ten wilk? - Za płotem. - Co robi? - Łapie koty! - Dużo złapał? - Trzy kopy. - Co pije? - Pomyje. - Co je? - Suchy ser. - Czym się przykrywa? - Wilczym ogonem! - Gąski, gąski, do domu! Uciekaj myszko do dziury Jedno z dzieci zostaje myszką, a jedno kotkiem. Pozostałe mocno łapią się za ręce w kółku. Myszka stoi wewnątrz, a kot na zewnątrz koła. Dzieci śpiewają, a kot próbuje złapać myszkę, wdzierając się do środka koła. "Uciekaj, myszko, do dziury, niech cię nie złapie kot bury! Bo jak cię złapie kot bury, to cię obedrze ze skóry!" Życzę miłej zabawy.
|







