|
Strona 1 z 3 Nauczycielka pyta Jasia: - Jasiu, jeżeli powiem: "Ja wychodzę za mąż", to jaki to będzie czas? - Najwyższy! - odpowiada chłopiec. Nauczyciel pisze w dzienniczku uczennicy: "Basia to niegrzeczna gaduła". Na drugi dzień dziewczynka przynosi dzienniczek z adnotacją: "A gdyby pan widział jej matkę, to ho, ho!". Ksiądz na religii pyta dzieci: - Czy modlicie się przed jedzeniem? Wstaje Jasiu: - Ja to nie, ale mój tata tak... - A jak się modli twój tata? - O Boże, znowu te okropne mielone. Siedzą dwaj uczniowie: - Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć. - I co wtedy robisz? - Czekam, aż mi przejdzie. Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły. - Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy. - Dlaczego? - Nie musisz kupować książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie.
Pani w szkole pyta Jasia: - Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid? - Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek? - Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka. - To co mnie pani swoją bandą straszy?
|