Home Historie kuchenne Pleśniak do.... zabrania w gości!
Pleśniak do.... zabrania w gości! Drukuj Email

Nazwa niezbyt apetyczna, ale wszyscy wiedzą o czym mowa. W każdym razie, spotkałam się i z różnymi modyfikacjami tego ciasta i różnymi nazwami. Piekąc ciasto z poniższego przepisu w różnych częściach Polski, nazwane zostanie „kruszańcem”, „popaprańcem”, „skubańcem”, „strzępcem”, „kruszaWcem”.

Co do modyfikacji przepisu cisto może być na przykład posypane orzechami, czy pianę można zabarwić budyniem, przełożone jabłkami, świeżymi porzeczkami, agrestem czy serem.

Jak dla mnie pleśniak to by nie był, ale najważniejsza jest inwencja twórcza!

Prawdziwy pleśniak robimy z dżemem z czarnej porzeczki.


Na okrągłą dużą tortownicę potrzebujemy:*


Ciasto:

3 szklanki mąki pszennej

½ szklanki cukru

kostkę margaryny, o temperaturze pokojowej (lub kuchennej :p)

5 żółtek

3  łyżeczki płaskie proszku do pieczenia

2 czubate łyżki kakao

masło + bułka do formy, ewentualnie papier do pieczenia.


Ponadto:

dżem z czarnej porzeczki

¾ lub maksymalnie szklanka cukru


Sposób wykonania:

Składniki ciasta siekamy i szybko zagniatamy kulę.

Dzielimy na 3 części, jedną z nich zagniatamy z kakao.

Najlepiej teraz włożyć do lodówki, ale jak ciasto szybko potrzebne,

można ten punkt ominąć.

Wysmarowaną tortownicę wylepiamy jasnym ciastem. Robimy centymetrowy brzeżek wokół i smarujemy dżemem. Na dżem kładziemy rozwałkowane ciasto kakaowe, lub z czym się spotkałam – ścieramy ciemne ciasto na tarce o grubych oczkach.

Pianę z pozostałych pięciu białek ubić na sztywno z cukrem, i wyłożyć na ciemne ciasto. Teraz ścieramy na tarce jasne ciasto.

Pieczemy aż mocno ozłocą się wiórki na pianie, a piana zastygnie i bezą się stanie czyli jakieś 45-50 minut.