Home Felietony Jesteście śmieszni
Jesteście śmieszni
Wpisał Bart   
Poniedziałek, 01. Grudzień 2008 00:00

Dajecie się karmić papką serwowaną przez telewizję, wyłapujecie na ulicy skrawki rozmów i sklejacie je w przedziwne opowieści. "Rynek irlandzki się załamał", "Zwolnienia dookoła nas", "Rasizm", "Dyskryminacja", "Brak pewności jutra" Łatwo się powtarza, co?


Tak trudno przystanąć? Wyciągnąć stare rachunki? Policzyć? Ten Wasz "kryzys" dopadł też mnie. W lipcu tankowałem samochód za 128,9c/L, a kilka dni temu już za 100,1c/L. "Kryzys" oznacza dla mnie 25% do 30% w kieszeni. Na każdym tankowaniu "zarabiam" 15e. Mieszkasz w Dungarvan? Gratuluję - 95,7c/L (www.pumps.ie). Jeździsz dieslem? W lipcu ropa kosztowała nawet 137,9 c/L. Sam sobie policz.

Ale pracy nie ma? Zwalniają wszędzie, tak? Nie ma sensu. Lepiej już iść na zasiłek? Jakbym słyszał kumpla, pożyczył pieniądze na start i w sierpniu udał się do Galway. Popracował dwa tygodnie za barem, powiedzieli mu: kryzys - nie ma pracy. Biedaczysko przez 2 miesiące żył "w kryzysie", pozadłużał się, długo myślał jak tu wyszarpać zapomogę... W ostatnim tygodniu października zarobił 800 euro na czysto - jeżdżąc rikszą.

Ja się pytam jaki kryzys? Siedzi tylko w Waszych głowach. Przypominam sobie wymianę zdań z lipca. Jakikolwiek lipiec jest ciężkim okresem na szukanie pracy. Ale oczywiście w tym roku winny był... "kryzys", brawo! Pani Mądra roztaczała przed Panią Nowoprzybyłą wizję rychłego powrotu do Polski, bo w Irlandii kryzys "aż  piszczy", żeby dwa tygodnie później gratulować jej znalezienia pracy. A że w listopadzie ciężko było znaleźć pracę? A w listopadzie którego roku było łatwo?

Oczywiście znajdzie się kilka przypadków osób zwolnionych tylko dlatego, ze słowo "kryzys" pomogło ich zwolnić. Że to "budowlanka" padła? To nie ma nic wspólnego z "kryzysem  światowym". Ile można na tej wyspie budować? Dla kogo? Ci planujący powroty do Polski mają tutaj domy kupować? A może mieszkać w hotelach? Kolega budowniczy z Dublina wrócił do Polski w marcu 2007. Remontuje, we Wrocławiu. Nie ma czasu wolnego by przyjechać nas odwiedzić.

Przez wakacje rozglądaliśmy się za nowym mieszkaniem do wynajęcia. We wrześniu przyszło podjąć decyzję. Stawka spadła o 50 euro. Rocznie - 600e w kieszeni. Trzeba samochód ubezpieczyć? Pierwsza wycena: 800e. Po trzech tygodniach wystarczyło im 560e.
Kolega magazynier z Dublina. W sierpniu zaczął niepokoić się o swoją pracę. Szef zamknął jeden sklep, zrezygnował z usług zewnętrznej firmy. Niedawna rozmowa: jak się czuje, jak sytuacja na rynku? Odpowiedział, że nigdy nie czuł się lepiej. Nadal robi to co robił przez ostatnie trzy lata, nadal podejmuje decyzje za przełożonego, nadal ustala grafiki, które zawsze ustalał. W końcu szef zobaczył kto tak naprawdę pracował. Przełożony Irlandczyk został zwolniony. Że Polaków pierwszych zwalniają, tak?

Kryzys, Panie, w pełni! Euro pod koniec lipca kosztowało 3,20PLN. W przedostatnim tygodniu października dobiło do 3,92PLN. Oznacza to, że w wyniku przerażającego kryzysu mam 20% więcej oszczędności albo o tyle spadły koszty kredytu złotówkowego. Co gorsza... dwa lata temu kredyt na samochód w Irlandii kosztował 11,8%. Niedawno zaoferowano mi kredyt na rozwinięcie własnej działalności: 5,56%. Nie wiem jak sobie z tym poradzę.

I bezrobocie według Eurostatu i CSO: W całej EU na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy wzrosło o 700 tysięcy osób. Ile to jest? Tyle co Kraków? Łódź? Trochę więcej niż Poznań? W skali 27 państw członkowskich? W październiku 2008 w Irlandii wynosiło 7,1% przy średniej dla UE wynoszącej 7,7%. Przypomnę, że średnia dla Irlandii w 1998 roku wynosiła 7,6% a wszyscy mówili o Celtyckim Tygrysie!

A teraz? Kryzys? Daleko jeszcze jesteśmy od bezrobocia z 1985 roku (17,2%). Ale porównajmy z Polską. Bezrobocie w Irlandii w porównaniu z Polską wśród młodych (do 25 roku życia) jest niższe o 0,5%. Niższe jest też wśród kobiet o 1,5%. Czego się obawiamy, drogie panie? Tyle szans do wykorzystania. Trzeba tylko wyłączyć ogłupiające pudełko. I zacząć myśleć. A gdybyś, Drogi Czytelniku, potrzebował natchnienia – www.milioneuro.tv. Tam mówią coś o kryzysie?

 

Bart