Rany David Cullinane wezwał władze miejskie i centralne do wparcia programu tworzenia nowych miejsc pracy, który ma zahamować wzrost liczby bezrobotnych w rejonie. Radny nie ukrywa, że jego zdaniem rząd Irlandii zapomina o całym rejonie południowo-wschodnim jeśli chodzi o tworzenie polityki dla rynku pracy.
Obecnie w samym Waterford zarejestrowanych jest 14 345 bezrobotnych, co oznacza, że niemal co druga rodzina doświadcza problemów związanym z brakiem pracy. "Rząd nie robi nic, by utworzyć nowe miejsca pracy, a jednocześnie obcina zasiłki socjalne. To oburzające," stwierdził Cullinane.
Jeszcze przed Bożym Narodzeniem delegacja radnych z Waterford spotkała się z panią Minister Pracy Mary Coughlan i przedstawiła palące potrzeby całego rejonu. "Przeprowadziliśmy długą dyskusję z panią minister, jednak nie otrzymaliśmy żadnych obietnic ani nawet wsparcia," powiedział Michael Walsh zarządzający mieniem Waterford.
Radny Davy Daniels stwierdził, że "pani minister powinna przynajmniej wspomnieć o jakichkolwiek planach ministerstwa lub rządu mających na celu, jeśli nie zwiększenie zatrudnienie, to choć utrzymanie istniejących miejsc pracy."
Burmistrz John Halligan, jeden z członków delegacji, przedstawił pani minister statystyki dotyczące nowych miejsc pracy w Waterford. "Spośród około 9000 miejsc pracy utworzonych za pośrednictwem IDA, tylko 140 zostało zlokalizowanych w naszym mieście. Żadna z 47 firm, które wyraziły chęć inwestowania w Irlandii, nie została zachęcona do otwarcia swojego oddziału w Waterford. To musi się zmienić w przyszłości," stwierdził Halligan.
Minister Coughlan napisała w liście do posła z Waterford Briana O'Shea, że IDA aktywnie promuje Waterford wśród inwestorów, jednak nie podała żadnych konkretnych przypadków takiej promocji.
Radny Cullinane wezwał rząd do podjęcia działań mających na celu zaktywizowanie rynku pracy w Waterford. Stwierdził, że strategia rządowa może zostać oparta o jego własny program, który został opublikowany we wrześniu ubiegłego roku. "Przewiduje on ułatwienia dla miejscowych firm w dostępie do funduszy unijnych oraz dotacji rządowych, a także serię spotkań z przedstawicielami banków, którzy mieliby przedstawić zasady udzielania kredytów dla działających i powstających firm. Dodatkowo należy się skupić na poprawieniu infrastruktury drogowej i kolejowej w rejonie, by ułatwić inwestorom dostęp do Waterford," wyjaśnia Cullinane.
Jednak nie każdy podziela zdanie, że miasto powinno polegać na rządzie jeśli chodzi o wsparcie dla runku pracy. Jeden z dużych pracodawców w Waterford pragnący zachować anonimowość stwierdził, że "oglądanie się na ministrów nie jest odpowiedzią na lokalne problemy. Sami musimy sobie poradzić." Inicjatywy takie jak chociażby akcja promująca walory turystyczne miasta "Destination Waterford" okazuje, że niezależne działania mogą być znacznie skuteczniejsze niż programy rządowe.
"Boom gospodarczy w Irlandii nie sprowadził do Waterford żadnych znaczących długoterminowych inwestycji, ale to tylko świadczy o tym, że czas wziąć sprawy we własne ręce i samemu zdecydować o przyszłości miasta," mówi anonimowy biznesmen.