Home
Zabawa karnawałowa w Polskiej Szkole w Waterford Drukuj Email
Poniedziałek, 25. Styczeń 2010 17:39

bal w szkolePrzywołany kolędami śpiewanymi przez chórek szkolny, na scenie auli pojawił się Święty Mikołaj. Spędził pracowicie ponad półtorej godziny rozdając dzieciom prezenty. Na szczęście nie zostawiły go samego panie ze Stowarzyszenia Polskie Orły z New Ross, które w imieniu świętego przygotowały ponad 250 paczek, a potem wyczytywały nazwiska czekających w napięciu dzieci.

Każde dziecko reagowało inaczej, a to dystansem, a to strachem, zaskoczeniem. Część prowadziła ożywioną dyskusję z wręczającym prezent Mikołajem, część przyglądała się bacznie spodziewając się pod brodą jakiegoś znajomego dorosłego.


Gościem specjalnym, oprócz Św. Mikołaja była pani konsul Agnieszka Pacyga, która miała możliwość porozmawiania z uczniami szkoły, ciałem pedagogicznym, rodzicami i przedstawicielami Stowarzyszeń z New Ross i Waterford.


Po rozdaniu prezentów miejsce miał konkurs na rodzinne śpiewanie kolęd. Zgłosiły się mamy z dziećmi, rodzeństwa. Wszystkie pary zasłużyły na wyróżnienie za zaangażowanie i piękne wykonanie kolęd polskich. Za odwagę nagrodzono chłopca, który pomimo ucieczki stremowanej młodszej siostry, zaśpiewał do końca wylosowaną kolędę. Nagrody w tym konkursie w postaci albumów o Polsce ufundował nasz portal.


bal w szkolePo tańcach na auli, dzieci brały udział w konkursach zorganizowanych przez Stowarzyszenie Polskie Orły. Nagrody książkowe i drobiazgi trafiły do rąk każdego zgłoszonego do konkursów, czy to do tańca na gazecie, czy do jedzenia jabłka wiszącego na sznurku. Próbowaliście kiedyś to zrobić bez użycia rąk?

W holu szkoły swoje stoisko miała Księgarnia Renatka, gdzie rodzice mogli zakupić polskie książki dla siebie i dla dzieci. Można było też zamówić pozycje, które właściciel specjalnie może sprowadzić.


Zainteresowani dołączeniem do Stowarzyszenia Edukacyjnego w Waterford, mogli porozmawiać ze współzałożycielem i pełniącym tymczasowo obowiązki prezesa Krzyśkiem Wiśniewskim. Sporo osób wzięło sobie do serca sprawy edukacji dzieci i istnienia szkoły w Waterford deklarując członkostwo w Stowarzyszeniu. Tego dnia honorowym członkiem została pani konsul.


bal w szkoleZabawa trwała dłużej niż wstępnie przewidywano, można więc sądzić, że uczniowie polskie szkoły lubią spędzać tutaj ze sobą czas.

 

Pamiętając bale karnawałowe z dzieciństwa, dziwiły otwarte okna i zielone trawniki. Atmosfera balu była więc zupełnie różna od tej przechowywanej we wspomnieniach rodziców. Brak tutaj ławek do zmieniania butów, wszak nie chodzi się w grubych kozakach i dodatkowych ciepłych skarpetach, nikt także nie przyciąga ze sobą sanek, żeby zaraz po lekcjach korzystać z najbliższej górki.


Te różnice to dobre tematy na opowieści międzypokoleniowe. Pamiętajmy, że naszym dzieciom, chodzącym sześć dni w tygodniu do szkoły, zmęczonym obowiązkami, dobrze jest pokolędować w szkolnym gronie, poczekać cierpliwie na słodycze od Mikołaja, potańczyć, zrelaksować się śmiesznymi konkursami. Jesteśmy od tego, żeby łączyć im naukę i zabawę z tradycją i obyczajami, do których niejako należą szkolne bale karnawałowe.


Współpraca Dyrekcji Szkoły i Rady Rodziców ze Stowarzyszeniami Edukacyjnym „Polska Szkoła” w Waterford, Polskie Orły z New Ross i WaterPOL.org będzie miała na uwadze przede wszystkim dobro dzieci. Każdego z osobna i wszystkich razem.


Całą galerię zdjęć wykonanych przez Łukasza Klinkowskiego można obejrzeć tutaj.